„Zostaw swój ślad na Sal” – opowieść z podróży pełnej kontrastów, piękna i dobra

Wyobraź sobie, że wsiadasz do terenowego jeepa, silnik mruczy leniwie, a przed Tobą otwiera się surowy, afrykański krajobraz — nieujarzmiony, dziki, piękny. Wyruszamy w drogę — z wiatrem we włosach i piaskiem na skórze, gotowi odkryć prawdziwe oblicze wyspy Sal.

Najpierw kierujemy się w stronę Zatoki Murdeira, gdzie zza turkusowej wody wyłania się Góra Lwa — samotna, majestatyczna, jakby strzegła tej części wyspy. Jedziemy dalej, przez pustkowia, aż nagle… życie! Zatoka Rekinów. Woda sięga kolan, a wokół nas krążą żarłacze cytrynowe — blisko, a jednak bezpiecznie. To spotkanie zapamiętasz na długo. Tropimy kolory i dźwięki w Porcie Palmeira, lokalnej wiosce rybackiej, gdzie każda ściana domu jest inna, a każdy uśmiech — szczery. Potem jeep skręca w bok, wjeżdżamy na bezdroża. W oddali pojawia się pustynia Terra Boa. Patrzysz — jezioro. Mrugasz — nie ma go. To miraż. Zmysły mylą się na Sal.

Jedziemy przez wąwozy, czasem tuż nad klifem, czasem po piaskowych ścieżkach przy wybrzeżu, gdzie ocean raz po raz rozbija się o czarne, wulkaniczne skały. Przed nami kolejne cuda — Niebieskie Oko (Buracona), gdzie światło tworzy w skale tajemniczy kształt, oraz Saliny w Pedra de Lume, dawne kopalnie soli w kraterze wygasłego wulkanu. Tam zanurzysz się w słonych wodach, które uniosą Cię na powierzchni bez najmniejszego wysiłku, a kąpiel błotna doda Ci nowej energii.

Zatrzymujemy się na pyszny lunch, a po nim jeszcze kilka ukrytych pereł: Kite Beach — plaża kitesurferów, dzika, z rozhuśtanym niebem nad wodą, naturalne baseny wśród skał, punkt widokowy w Espargos, oraz cmentarzysko muszli — miejsce, gdzie natura przez lata układała swoje znaleziska w surrealistyczny krajobraz bieli i pasteli.

Ale najważniejsze zostawiliśmy na koniec. Świetlica UFCTB — niewielki budynek w najbiedniejszej dzielnicy wyspy. To tam lokalne dzieci dostają wsparcie, opiekę i nadzieję. Dzięki Tobie. Bo 5% wartości naszej wyprawy trafia właśnie tutaj. Spotkamy się z opiekunami, poznamy historię miejsca i – jeśli zechcesz – wręczymy dzieciom przyniesione z Polski kredki, zabawki, zeszyty. Ich radość? Bezcenna.

To nie jest zwykła wycieczka. To prawdziwa opowieść.

Opowieść, którą piszesz razem z nami — kołami jeepów, uśmiechami dzieci, zanurzeniem w słonej wodzie i odciskiem serca.


W cenie:
– transport jeepami
– lunch z piwem
– wsparcie świetlicy UFCTB
– Saliny
– Niebieskie Oko
– Rekiny

CENA ZA OSOBĘ W GRUPIE 120 OSOBOWEJ: 360 PLN