Towarzysze i towarzyszki branży budowlanej, uwaga, komunikat specjalny. Piątkowy wieczór podczas 3. Gali Mistrzów Budowania nie będzie spokojnym spotkaniem przy herbacie z cytryną. To potańcówka w stylu PRL- głośna, barwna i taka, o której następnego dnia mówi się: „no, to była impreza”.
Styl? Lata 70. i 80. Mówimy wprost: potańcówka jest przebierana. Spokojnie, przebranie nie jest obowiązkowe, nikt nie będzie sprawdzał legitymacj, ale jest bardzo mile widziane! 🙂 Nawet jeden detal wystarczy, żeby złapać klimat. Marynarka po wujku, koszula z dancingów zakładowych, okulary „muchy”, wąs, apaszka, trwała albo inny akcent z epoki. Im odważniej, tym lepiej. Granica? Tylko wyobraźnia.
Chodzi o luz i dobrą zabawę. Wystarczy sygnał: „jestem w klimacie”. Fachowcy na co dzień wiedzą, jak stawiać mury i liczyć metry. Tego wieczoru pokażą, że potrafią też kręcić biodrem i tańczyć bez planu wykonawczego.
BAT zaprasza ludzi, którzy spotykają się w markecie, na budowie i przy dużych projektach. W piątek odkładamy faktury, kosztorysy i terminy. Parkiet staje się główną inwestycją wieczoru, a dobra zabawa, priorytetem strategicznym.
I teraz punkt programu, który zawsze podnosi morale załogi: nagrody. Będą i to konkretne. Dla najlepiej bawiącej się pary oraz dla najlepiej przebranej pary. Bez komisji, bez regulaminu drobnym druczkiem. Oceniać będą orkiestra i wodzirej – czyli ludzie, którzy wiedzą, kto naprawdę rządzi na parkiecie.
Wniosek końcowy jest prosty: szykujcie stroje, dokładajcie detale i nastawcie się na wieczór z przymrużeniem oka. Przebranie bardzo mile widziane, dobry humor absolutnie obowiązkowy. BAT zapewnia oprawę, fachowcy robią resztę.
